Modele Star Wars drukowane na Tarfuse® od Grupy Azoty Część III

Modele Star Wars drukowane na Tarfuse® od Grupy Azoty Część III

W poprzednich artykułach opisywałem drukowanie modeli z Gwiezdnych wojen. Wydruki są hobbystyczne, przeznaczone dla młodego fana Star Wars. Trzecia partia zamówionych modeli jest już gotowa. Do kolekcji dołączyły trzy nowe egzemplarze. Wszystkie drukowanie na filamentach Tarfuse®  od Grupy Azoty.

Po poprzednim nieudanym postprocesingu jednego z modeli próbowałem ponowić wydruk na innej drukarce i innych parametrach. Konkretnie chodzi o dwa pojazdy Intercetopr Jedi https://www.thingiverse.com/thing:491032, w których dokonałem identyczntch uszkodzeń kokpitu i paneli bocznych. Mimo wszystko chciałem dokończyć te pojazdy i spozrądzić poprawne obiekty. Niestety skalowanie robi swoje i tym razem również udało mi się zepsuć stateczniki, pomimo wprowadzenia dokładnej warstwy 0.12 mm. Model wydaje się być zbyt delikatnym projektem na technologię FDM (dla dyszy 0,4 mm) lub nie należy go w ogóle pomniejszać. Jednocześnie warto zwrócić uwagę jak dobrze wydrukowały się drobne detale odwzorowane detale.

Kolejny model, który dołączył do kolekcji to osobisty TIE Lorda Vadera. Znajdziemy go pod linkiem: https://www.thingiverse.com/thing:2725142. Model w fabule Gwiezdnych Wojen jest prototypem zaawansowanej konfiguracji zwykłego myśliwca TIE. Wyposażono go w długie boczne panele słoneczne, co nadają mu charakterystyczny wygląd.

Model sporządziłem na drukarce Zortrax M200 przy użyciu czarnego Tarfue® PLA Simply na warstwie 0,14 mm. Tym razem skorzystałem z „presetu Zortrax” dla PLA i ustawiłem obie części jednocześnie na platformie. Mimo delikatnych kłopotów z klejeniem dołu z górą model prezentuje się bardzo dobrze.

Następny model do kolekcji to N1 Fighter czyli myśliwiec z bitwy o Naboo. Wprawdzie obiekt nie ma zbyt dokładnie odwzorowanych detali, ale jego charakterystyczny kształt nie pozwala wątpić co to za pojazd. Przy tym modelu kolejny raz dałem się skusić na pocięte i posegregowane pliki stl. i oczywiście miałem kłopoty z ich połączeniem.

Wydruk sporządziłem na drukarce Ender 3 przy użyciu żółtego Tarfuse® PLA Simply. Parametry druku dokładnie takie jak poprzednie modele na tej drukarce czyli 205 stopni na dyszy i 50 na stole. Warstwę ustawiłem na 0,2 mm z wypełnieniem na 20%. Model wydrukował się poprawnie, jednak miejsce łączenia jest dosyć widocznie i wymaga ukrycia przy późniejszym malowaniu.

Ostatnie zdanie zamykające kolekcję leży po stronie Imperium, czyli TIE Interceptor. To zmodyfikowany myśliwiec przechwytujący TIE z charakterystycznymi szpiczastymi panelami słonecznymi. W fabule Gwiezdnych Wojen miał on być szybszą wersją zwykłych TIE, za sterami których zasiadali elitarni piloci Imperium. W mojej ocenie jest to obok Sokoła Milenium jeden z najładniejszych pojazdów GW.

Model sporządziłem na drukarce Biqu B1 przy użyciu czarnego Tarfuse® PLA Simply. Do cięcia modelu wykorzystałem Prusa Slicer. Ze względu na dosyć dokładne detale ustawiłem warstwę 0.16 mm, zaś wypełnienie na 15% i podpory jedynie wychodzące od stołu. Model był od razu podzielony na dwie części, jednak zdecydowałem się drukować je pojedynczo. Przy takich parametrach oba obiekty miały się sporządzać w sumie około 8 godzin.

W wydrukowanych modelach delikatny kłopot sprawiło sztyletowe zakończenia, jednak po krótkiej obrócę nożykiem do tapet wszystko wygląda super.

To już wszystkie modele z kolekcji i całość prezentuje się bardzo dobrze. Teraz czas na wysyłkę i oczekiwanie na zdjęcia pomalowanych modeli.

W kolejnym artykule zajmiemy się dokończeniem stojaka na stercz do pakowania paczek.