Sztuka drukowana w 3D, zmienia relacje między twórczością artystyczną a technologią

Sztuka drukowana w 3D, zmienia relacje między twórczością artystyczną a technologią

Wystawa sztuki „Cost of Living” nadaje nowe oblicze „oryginalnej” sztuce, która zszokuje miłośników technologii.

Sztuka zmienia się wraz z upływem czasu, a teraz jeden z artystów wywraca ideę sztuki za pomocą technologii druku 3D. Wystawa Josha Kline’a „Cost of Living (Aleyda)” jest prezentowana w Whitney Museum of American Art. I nie jest to wcale to, czym wydaje się na pierwszy rzut oka (i wydaje się to dość szalone na początku).

Cost of Living” to obraz tego, co to znaczy być pracownikiem dozoru w dzisiejszych czasach. Kline nie tylko przeprowadził wywiady z pracownikami, ale stworzył trójwymiarowe modele poszczególnych części ciała, wydrukował je w 3D i zmontował w sztukę.

Tak. Części ciała.

Aleyda jest gospodynią w hotelu Rivington. Zamiast wydruku jej ciała, w całości zostało to zrobione z podziałem na elementy. Stała się ruchomymi częściami, które wykonują pracę. Jej ręka ma w pogotowiu butelkę z płynem do czyszczenia. Jej stopy są gotowe do poruszania się w górę i w dół korytarzy. Ale na tym nie koniec.

Wystawa jest również obszernym komentarzem na temat technologii. Zastępca kuratora w Whitney, Christopher Lew, wyjaśnia, że stawia ona również pytanie o to, kto tak naprawdę korzysta z technologii?

Te wydrukowane w 3D dzieła są odpowiednikami prawdziwej sztuki

Kline, oczywiście, zdaje sobie sprawę, że technologia będzie się nadal rozwijać. Dostrzega „lukę w rozdzielczości”, jak sam to nazywa, pomiędzy jego idealnym plikiem projektowym a wydrukiem. W miarę rozwoju druku 3D i projektowania, istniejące części ciała i eksponaty mogą być wymieniane na najnowszy model.

W 2008 roku w Whitney powstał Komitet Replikacji, który zajął się czymś naprawdę przyszłościowym. Konserwatorzy, kuratorzy, archiwiści, prawnik i rejestrator wspólnie określają, kiedy dzieło sztuki jest poza tradycyjnymi metodami renowacji. Wraz z upowszechnianiem się druku, bez wątpienia nastąpi wzrost jego wykorzystania w sztuce. O ile w Luwrze nie zawiśnie Mona Lisa drukowana w 3D (miejmy nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie), może ona odegrać nieoczekiwaną rolę w renowacji.

Źródło: https://all3dp.com