Projektowanie i drukowanie 3D jajka Faberge od podstaw

Projektowanie i drukowanie 3D jajka Faberge od podstaw

Z okazji urodzin swojej żony Aleksander Wróblewski zainspirowany rosyjskimi carami zaprojektował i wydrukował w 3D od podstaw jajko Faberge, które może kryć w sobie niespodziankę.

Nie masz pomysłu na wyjątkowy prezent? Dlaczego nie zainspirować się Aleksandrem Wróblewskim? Twórca ten zamieścił niedawno w sieci projekt, nad którym pracował z okazji urodzin swojej żony. Projekt polegał na zaprojektowaniu i wydrukowaniu od podstaw w 3D flakonu na perfumy w kształcie jajka Faberge.

Firma Petera Carla Fabergé, House of Fabergé, jest twórcą tych otwieranych, zdobionych klejnotami jajek. Początkowo zostały one zaprojektowane w 1885 roku jako prezenty wielkanocne dla żon i matek Aleksandra III i Mikołaja II.

Uważa się, że ostatnie jajko stworzone przez Dom Fabergé powstało w 1917 r., w roku rewolucji, ale teraz Wróblewski przywraca je do życia, wykorzystując druk 3D.

Drukowanie 3D od podstaw wyjątkowego prezentu urodzinowego

Wróblewski początkowo chciał, aby jego projekt otwierał się przy pomocy zestawu gumek, ale szybko zdecydował się na mechanizm sprężynowy. Dzięki temu wydrukowane w 3D listki otwierają się razem, a zawartość jest podnoszona w tym samym czasie.

Wymagało to jednak trochę planowania. Aby przetestować projekt, Wróblewski przeprowadził symulacje przed drukowaniem, aby uniknąć marnowania filamentu PLA. Wróblewski zaprojektował jajko za pomocą oprogramowania CAD firmy Autodesk i wydrukował je z PLA na drukarce 3D Hypercube (którą również sam zbudował).

Jego wstępne prototypy były obiecujące, a po wprowadzeniu kilku poprawek mechanizm działał dobrze i można go było łatwo złożyć. Ostateczne jajko jest wydrukowane w kolorze czarnym i zostało oszlifowane papierem ściernym o ziarnistości 100 i 220.

„Sporo czasu zajęło mi osiągnięcie gładkości, z której byłem zadowolony. Malowałem i szlifowałem papierem ściernym o ziarnistości 220, 600 i 1500 na przemian kilka razy” – wyjaśnia Wróblewski.

Proces od wstępnego projektu do nałożenia ostatecznej warstwy farby trwał półtora miesiąca. Wróblewski dodaje jednak, że pod koniec projektu zaczęło mu brakować czasu. Efektem tego było nieco pospieszne malowanie sprayem, ale efekt końcowy wygląda fantastycznie w czerni i złocie.

Wróblewski nie wspomina, jak bardzo prezent spodobał się jego żonie, ale z pewnością był to przemyślany prezent.

Żródło: https://all3dp.com